Menu
Dzisiaj jest: 30 Kwietnia 2017    |    Imieniny obchodzą: Marian, Katarzyna, Jakub

Z „Arką Noego” w Gołańczy - czyli zgodny dwugłos w sprawie jednego koncertu

{phocagallery view=category|categoryid=343|
imageid=7916|limitstart=0|limitcount=1|
detail=0|displayname=0|displaydetail=0|
displaydownload=0|namefontsize=25|namenumchar=3}

W dniu 14 maja 2011 r. w hali Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Gołańczy odbył się koncert zespołu Arka Noego. Grupa utalentowanych dzieci, które tańczyły oraz śpiewały znane utwory, miała znakomity kontakt z publicznością.
Cała nasza młodzież z Antoniewa była bardzo zaskoczona takim talentem tych młodych ludzi. Wracając z wycieczki, mieliśmy znakomite humory, a w autokarze panował pozytywny nastrój.
Od lidera zespołu dostaliśmy płyty z jego rockową muzyką a w nagrodę za dobry klimat na koncercie zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie.

Marcin Król
Szymon Domiński

Nie przypuszczaliśmy, że będziemy miały okazję osobiście poznać lidera i założyciela zespołu Arka Noego Roberta Friedricha. Znałam lidera tego zespołu, ale nie widziałam go nigdy  na żywo. Niezwykłe wrażenie zrobiła na nas grupa dzieci - większych i mniejszych, która wystąpiła na scenie. (Czytaj: Więcej)

Dziewczyny z „Jedynki”

   

Młodzi artyści byli niesłychanie żywiołowi, każdy z nich miał swoją rolę do spełnienia, każdy coś śpiewał; czuło się wielką jedność w zespole. Najbardziej podobały nam się najmniejsze dzieci, które z wielką energią tańczyły i śpiewały.
Na koncert przybyło wiele osób z małymi dziećmi. Zespół stworzył wspaniałą atmosferę, cała widownia śpiewała, a wiele osób (dorosłych i dzieci) tańczyło pod sceną. Również nasza grupa, gdy się trochę ośmieliła, podeszła pod scenę. Było naprawdę miło tam się znaleźć. Koncert trwał prawie 2 godziny, a wszystko wydawało się chwilą. Po koncercie mieliśmy okazję porozmawiać z panem Robertem Friedrichem, który okazał nam wiele serdeczności. Był zmęczony, ale nie okazywał tego. Mówił o tym, że trzeba być dobrym dla innych, dbać o swoją rodzinę, mieć cel w swoim życiu. To, że kiedyś coś nie wyszło, to nie znaczy, że musi być tak zawsze. Bardzo ucieszyliśmy się z prezentu. Otrzymaliśmy 6 płyt z najnowszymi nagraniami zespołu Luxtorpede, którego członkiem jest Robert Friedrich. Jest to naprawdę wspaniały muzyk.
A wszystko to działo się 14 maja 2011 r w Gołańczy, dokąd pojechała grupa 24 wychowanków wraz z wychowawczyniami panią Ewą Sobalak i panią Krystyną Brzóską. Dziękujemy, że mogliśmy poznać wspaniałych artystów dużych i małych. Do ośrodka wróciłyśmy nie tylko z płytami, zdjęciami, autografami, ale także z ogromnymi uśmiechami na twarzach.
 

Dziękujemy.
 

Dziewczyny z „Jedynki”

  {phocagallery view=category|categoryid=343|displaydownload=1|detail=1|displaydetail=0|displayname=0}{backbutton}

Ostatnio zmieniany: niedziela, 22 maj 2011 18:52
powrót na górę