Menu
Dzisiaj jest: 22 Sierpnia 2017    |    Imieniny obchodzą: Maria, Cezary, Tymoteusz

Wycieczka ze smakiem pierników

{phocagallery view=category|categoryid=390|
imageid=9203|limitstart=0|limitcount=1|
detail=0|displayname=0|displaydetail=0|
displaydownload=0|namefontsize=25|namenumchar=3}

Nie ma nic wspanialszego niż spędzenie słonecznego dnia w miłym towarzystwie, w przyjemnej atmosferze, a do tego w pięknym miejscu – w Toruniu. Na taką właśnie atrakcyjną wycieczkę wybraliśmy się 9.10.2011 r. dzięki Panu wychowawcy A. Bochyńskiemu.
Toruń powitał nas ładną pogodą i oczarował swoim pięknem: z każdym krokiem byliśmy bardziej zachwyceni. Zwiedzanie zaczęliśmy od Krzywej Wieży, o powstaniu której Pan Andrzej opowiedział nam legendę. Następnie udaliśmy się do ruin Zamku Krzyżackiego i choć niewiele z niego zostało, miejsce, w którym stał, czyli nabrzeże Wisły, roztoczyło przed nami piękny widok. Chłonęliśmy tę atmosferę przeszłości całymi naszymi płucami. Niestety, czas naglił i musieliśmy pędzić na spotkanie z Mikołajem Kopernikiem w jego domu.

M. Wawrzyniak

 

Fajnie tak spacerować korytarzami, które przemierzał ten Wielki Astronom, ale jeszcze ciekawiej było własnoręcznie w tym właśnie domu wypiekać Toruńskie Pierniki, które potem trafiły do naszych brzuszków. Wizyta w domu Mikołaja dla wielu z nas będzie z pewnością niezapomniana. Kolejnym etapem naszych odkryć było Planetarium, ale zanim tam dotarliśmy, mogliśmy podziwiać piękną architekturę Torunia: kamieniczki te odnowione i te, które wymagają odrestaurowania, oddziały Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika, budynek Sądu, a nawet więzienie wybudowane i utrzymane w stylu z epoki. Tak sobie spacerując i oglądając dotarliśmy do Planetarium, gdzie mogliśmy wziąć udział w seansie „8 planet”, a następnie sami robiliśmy różne doświadczenia, które dotyczą naszego codziennego życia, a my na co dzień tego nie dostrzegamy. To była udana lekcja chemii i fizyki. Na koniec czekał na nas pyszny obiadek , a po posiłku, niestety, musieliśmy już wracać. Podróż minęła niepostrzeżenie, gdyż całą drogę śpiewaliśmy „Biesiadne piosenki”, bawiąc się przy tym wspaniale (w tym miejscu składamy podziękowania dla Pana Franka, który nam tę zabawę zorganizował!!!).
Kończąc tę relację pragnę podziękować mojej koleżance K. Brzósce i kolegom A. Bochyńskiemu i B. Seidlerowi za miłe towarzystwo oraz młodzieży za wspaniałą postawę.
Do zobaczenia jeszcze kiedyś na kolejnej wycieczce!


Relacjonowała Magdalena Wawrzyniak

 {phocagallery view=category|categoryid=390|displaydownload=1|detail=1|displaydetail=0|display  Zapisz name=0}{backbutton}

Ostatnio zmieniany: czwartek, 13 październik 2011 22:57
powrót na górę